[Rozmiar: 4368 bajtów]
powieść, zakonnica, niewolnictwo, kraków, ihla de grande, zakonnica, sao paulo, zakon, misje, misja, argentyna, inkwizycja, kolonizacja ameryki, zakonnica, zakonnica, powieść, san ignacio, powieść, literatura, proza, powieść, amazonka, Jan Paweł II, salwador, literatura, proza, brazylia, Benedykt XVI, proza, powieść, polska literatura, polska proza, amazonka, polska powieść, brazylia, kościół, urugwaj, zakonnica, dobra książka, literatura, proza, proza, powieść, polska literatura, polska proza, polska powieść, zakonnica, , buenos aires, dobra książka, brazylia, argentyna, foz do iguasu, misje, Jan Paweł II,

3-18 październik 2005

Jestem wręcz w sobie zakochany!

Po dwumiesięcznym odpoczynku od Marii, skończyłem odjazdowy V rozdział, któremu nadałem imprezowy tytuł i charakter.

Wysyłam go zatem pospiesznie do moich kochanych recenzentów i z początku absolutnie nie rozumiem ich surowej krytyki.

Ale kiedy opadają emocję i ponownie czytam ten rozbawiony rozdział - trudno – konstatuję - nie pozostaje nic innego jak tylko napisać go od nowa, całkiem rezygnując z opisanej w nim imprezy.
Po prostu za dużo jest w nim fantazji.
A na dodatek zbyt duży zwrot w akcji, całkowita zmiana klimatu – zupełne sciene fiction, że ja tego ni zauważyłem pisząc…

Po pogodzeniu się ze swym pisarskim losem, wykorzystuję zatem z niego piąte przez dziesiąte i tak to 18-go powstaje na jego miejscu bardziej stonowany rozdział „Z innej pozycji”.
Myślę niegłupi. Zakonnica po nieprzyjemnym zdarzeniu jakie ją spotkało, ma nieoczekiwanie nowych znajomych, do których jeszcze dzień wcześniej żywiła odrazę.

Bo tak już czasami dziwnie bywa w naszym życiu…

W tym rozdziale chcę przekonać czytelnika, że wszystko jest możliwe, i że nasz wczorajszy wróg, może być czasem późniejszym przyjacielem.

Pragnę też pokazać, że często (choć tyle potrafimy mówić o tolerancji) patrzymy na innych przez pryzmat naszych wartości i ad hoc potępiamy tylko dlatego, że ten ktoś inaczej myśli, ma inny kolor skóry czy też w końcu, po prostu nie jest taki jaki chcielibyśmy aby był.

Oczywiście „Zakonnica” to tylko powieść, w której jak wiadomo wszystko się może zdarzyć, włącznie z porwaniem głównej bohaterki przez kosmitów, niemniej – chcę podkreślić - to co opisałem zdarza się jak najbardziej w realnym życiu.
I mam nadzieję, że przynajmniej raz w życiu każdy doświadczył tzw. „pomocy znikąd.”
Bo to nieprawda, że jesteśmy skazani wyłącznie na siebie, a wokół nas czają się tylko sami wrogowie, którzy czyhają na nasze ciała, dusze, pieniądze…
Bardzo często, zwłaszcza będąc w podbramkowej sytuacji, jeśli tylko mamy przed sobą jakiś cel i nie tracimy wiary, zawsze pojawi się obok nas ktoś dobrej woli, ktoś kto poda rękę, ktoś kto bezinteresownie pomoże…

Tak właśnie było z Marią. Pomimo, że grzeszna, i jej Bóg zesłał pomoc.

Niestety, nadal nie wiemy jak to jest do końca z naszym życiem…i jakby to napisała Dąbrowska: „Dokąd się ono toczy i po co?”

 
powieść, zakonnica, niewolnictwo, kraków, ihla de grande, zakonnica, sao paulo, zakon, misje, misja, argentyna, inkwizycja, kolonizacja ameryki, zakonnica, zakonnica, powieść, san ignacio, powieść, literatura, proza, powieść, amazonka, Jan Paweł II, salwador, literatura, proza, brazylia, Benedykt XVI, proza, powieść, polska literatura, polska proza, amazonka, polska powieść, brazylia, kościół, urugwaj, zakonnica, dobra książka, literatura, proza, proza, powieść, polska literatura, polska proza, polska powieść, zakonnica, , buenos aires, dobra książka, brazylia, argentyna, foz do iguasu, misje, Jan Paweł II,
© - Wykorzystywanie treści w całości lub fragmentów bez zgody autora zabronione!
<bgsound src="gr/dzwon.mp3" loop="1" />